Idąc między polami, słuchając koncertu ptasich artystów starałam się uporządkować myśli. Sporo się dzieje. Przez to jeszcze więcej energii poświęcam na wyciszenie. Z wielu stron wkradają się niepokojące komunikaty. Czasem wpadają z ogromną mocą. Niczym tsunami. Przez chwilę wydaje się, że wcześniejszy ład był tylko złudzeniem. I wtedy czas na spacer, medytację i przemyślenia. A może na obejrzenie myśli jak film?
Higiena.
Od dziecka uczono mnie zasad higieny. Dzisiaj na każdym kroku spotykam się z instrukcją poprawnego mycia rąk. To ciekawe, że coś co mi wpajano przez lata dla niektórych jest czymś nowym.
Panuje ogólna dezynfekcja. W pracy serwis sprzątający wciąż przeciera sprzęty preparatami. Czasem mam wrażenie, że od oparów jestem lekko pod wpływem alkoholu. Kiedy kolejny raz pani sprzątająca przeciera biurko, komputer, klawiaturę wydaje się, że wzrasta procentowość tego preparatu. Drapie w gardele i proste odchrząknięcie zaczyna być problemem. Bo każde kaszlnięcie może wywołać czyjeś podejrzliwe spojrzenie.
Mycie rąk stało się obsesją.
Wydawało mi się oczywistym, że myć się należy, zmieniać odzież i dbać o higienę osobistą. Okazuje się, że to co jest moim standardem inni dopiero odkrywają.
Kiedy wracam z pracy, zakupów, spotkania do domu zdejmuje odzież, w której byłam poza domem, biorę prysznic i wkładam coś domowego. Nie wyobrażam sobie być w tym w czym byłam wśród ludzi bo mój dom to moja ostoja bezpieczeństwa. Nagle na półkach sklepowych zaczyna brakować środków higienicznych. To zastanawiające...
Tłumy...
Obecnie należy unikać tłumów. Do niedawna myślałam, że potrzebuję być wśród ludzi. Byłam przekonana, że bycie samą nie jest dla mnie. Wszystko zmieniło się kiedy zamieszkałam u siebie. Odkryłam jak dobrze mi we własnym towarzystwie. Owszem spotykam się z ludźmi. Jednak nie szukam tłumów. Co ciekawe im mniej wychodzę z inicjatywą tym częściej pojawiają się ludzie chcący się ze mną spotkać. W moim życiu następuje wiele zmian. Już nie potrzebuje zagłuszać myśli poprzez głośne dźwięki tłumów. A okazuje się, że to ta sama norma, którą zaczęłam wprowadzać w życie również jest prośbą do ogólnego stosowania.
Oddech
Teraz jest czas na docenianie. Doceniam każdą chwilę. Odkrywam piękno swojej okolicy. Cieszę się z każdego małego szczęścia jakie spotykam. Staram się posprzątać po tsunami. To trwa. I trwać musi. Jednak na leśnej polanie praktyka jogi potrafi zdziałać cuda. Medytacja w takim miejscu jest czymś pięknym. I ciało już wie jak oddychać. Nagle można obejrzeć film złożony ze zdarzeń, słów, myśli i komunikatów. Po chwili już nie jest strasznie. Uderzenie nie jest już tak namacalne. W końcu umysł się uspokaja.
Relacje
To kolejna ciekawa sprawa. Utrzymuje kontakty z ludzi, na których mi zależy. Nawet jeśli to krótka wiadomość na komunikatorze, kawa przy użyciu kamery, rozmowa telefoniczna. To co jeszcze zauważyłam to wpływ wiosny na relacje. Stają się barwniejsze ale i też bardziej złożone. Doceniam drobny gest jakim jest przytulenie, telefon tylko po to żeby przez chwilę porozmawiać,wspólny spacer. Na nowo uczę się bliskich relacji. Uczę się tego jak obdarzyć zaufaniem. Nie każdy musi mieć złe intencje i sekrety. Ufam, że obecny proces przemiany da dobre efekty.
W czasie kiedy jest sporo niepokoju wewnętrzne wyciszenie jest zbawieniem. 💞
Higiena.
Od dziecka uczono mnie zasad higieny. Dzisiaj na każdym kroku spotykam się z instrukcją poprawnego mycia rąk. To ciekawe, że coś co mi wpajano przez lata dla niektórych jest czymś nowym.
Panuje ogólna dezynfekcja. W pracy serwis sprzątający wciąż przeciera sprzęty preparatami. Czasem mam wrażenie, że od oparów jestem lekko pod wpływem alkoholu. Kiedy kolejny raz pani sprzątająca przeciera biurko, komputer, klawiaturę wydaje się, że wzrasta procentowość tego preparatu. Drapie w gardele i proste odchrząknięcie zaczyna być problemem. Bo każde kaszlnięcie może wywołać czyjeś podejrzliwe spojrzenie.
Mycie rąk stało się obsesją.
Wydawało mi się oczywistym, że myć się należy, zmieniać odzież i dbać o higienę osobistą. Okazuje się, że to co jest moim standardem inni dopiero odkrywają.
Kiedy wracam z pracy, zakupów, spotkania do domu zdejmuje odzież, w której byłam poza domem, biorę prysznic i wkładam coś domowego. Nie wyobrażam sobie być w tym w czym byłam wśród ludzi bo mój dom to moja ostoja bezpieczeństwa. Nagle na półkach sklepowych zaczyna brakować środków higienicznych. To zastanawiające...
Tłumy...
Obecnie należy unikać tłumów. Do niedawna myślałam, że potrzebuję być wśród ludzi. Byłam przekonana, że bycie samą nie jest dla mnie. Wszystko zmieniło się kiedy zamieszkałam u siebie. Odkryłam jak dobrze mi we własnym towarzystwie. Owszem spotykam się z ludźmi. Jednak nie szukam tłumów. Co ciekawe im mniej wychodzę z inicjatywą tym częściej pojawiają się ludzie chcący się ze mną spotkać. W moim życiu następuje wiele zmian. Już nie potrzebuje zagłuszać myśli poprzez głośne dźwięki tłumów. A okazuje się, że to ta sama norma, którą zaczęłam wprowadzać w życie również jest prośbą do ogólnego stosowania.
Oddech
Teraz jest czas na docenianie. Doceniam każdą chwilę. Odkrywam piękno swojej okolicy. Cieszę się z każdego małego szczęścia jakie spotykam. Staram się posprzątać po tsunami. To trwa. I trwać musi. Jednak na leśnej polanie praktyka jogi potrafi zdziałać cuda. Medytacja w takim miejscu jest czymś pięknym. I ciało już wie jak oddychać. Nagle można obejrzeć film złożony ze zdarzeń, słów, myśli i komunikatów. Po chwili już nie jest strasznie. Uderzenie nie jest już tak namacalne. W końcu umysł się uspokaja.
Relacje
To kolejna ciekawa sprawa. Utrzymuje kontakty z ludzi, na których mi zależy. Nawet jeśli to krótka wiadomość na komunikatorze, kawa przy użyciu kamery, rozmowa telefoniczna. To co jeszcze zauważyłam to wpływ wiosny na relacje. Stają się barwniejsze ale i też bardziej złożone. Doceniam drobny gest jakim jest przytulenie, telefon tylko po to żeby przez chwilę porozmawiać,wspólny spacer. Na nowo uczę się bliskich relacji. Uczę się tego jak obdarzyć zaufaniem. Nie każdy musi mieć złe intencje i sekrety. Ufam, że obecny proces przemiany da dobre efekty.
W czasie kiedy jest sporo niepokoju wewnętrzne wyciszenie jest zbawieniem. 💞

Komentarze
Prześlij komentarz