Syrop dniowy - jesienna odsłona kawy :)

Jesienne popołudnia skłaniają do poszukiwania czegoś co nas odrobinę otuli. Kocyk, dobra książka, herbata lub kawa z syropem. 
Jesień w tym roku nas rozpieszcza. Jest piękna, słoneczna i ciepła. Jednak popołudnia bywają już chłodne. Wtedy można na chwilę usiąść z dobrą książka i kubkiem herbaty albo popołudniowe kawy. 
Syrop dyniowy może być takim słodkim dodatkiem. Bardzo aromatycznym. Taka kawa już samym zapachem otula i przywołuje uczucie ciepła. 

Przepis na syrop dyniowy. 

1/4 szklanki (mija szklanka miała 200 ml) puree z pieczonej dyni 
1 szklanka soku z pomaranczy
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka oleju kokosowego 
1/4 łyżeczki tartego imbiru
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1-2 łyżeczki miodu
2-4 goździki, tylko same główki 
1/2 łyżeczki wanilii. 

Sok oraz przyprawy i olej należy zmieszać ze sobą w gatnuszku i zagotować. 
Następnie dodać puree dyniowe. 
Gotować przez 20 minut. 
Odstawić i kiedy trochę ostygnie dodać miód i wanilie. 
Można dodatkowo zblandować. 
Przelać do butelki lub sloiczka i można przez około 5 dni przechowywac w lodówce ciesząc się wspaniałym smakiem late.. 

A co zrobić z sama dynią?
Co powiecie na domek jak z bajki? 

To był mój dziejszy sposób na wyciszenie. Na pobycie tu i teraz. 
A Wy co robicie będąc tu i teraz? I jak Wam się podoba mój sposób na ppdsrowanie sobie odrobiny ciepła? 




Komentarze