Nie potrafię opisać swoich myśli, tego co czuję. Ciężko zrobić wdech i wydech. Niby proste a jakie trudne zarazem. Dzisiaj usłyszałam wiele ważnych słów. Między innymi to, że bardzo dobrze zaopiekowałam się swoją racjonalną częścią. Muszę jeszcze zaopiekować się tą emocjonalną. Obdarzyć ją taką samą czułością jaką obdarzyłam racjonalną.
Staram się. Chcę posłuchać głosu serca. Tego co w nim jest a zostało schowane przez racjonalizm.
Emocje też muszą mieć swój czas. Tylko co zrobić kiedy jest tyle zadań do wykonania? Kiedy emocji jest tak wiele, że próba ich zapisania kończy się pustą kartką.
Trzymając długopis nad kartką nie potrafię napisać nawet słowa. Wszytsko przez to, że racjonalizm wziął górę.
Podobno w nowiu skorpiona mierzymy się z ciemniejszą stroną, z trudniejszymi wydarzeniami. Nie wiem na ile to efekt tego działania, a na ile dlatego, że tak miało być. Stało się. Jednak przyszedł czas na nowe decyzje związane z niektórymi postami. Doszłam do tego, że czasem trzeba wcisnąć delate. To potrzebne bo nie ma sensu rozwodzić się nad tym co już było, minęło. Ważne jest tu i teraz. Uświadamiam to sobie każdego dnia. Czasem ogrom i siła emocji to zaglusza. Wtedy perfekcjonizm wraz z racjonalizmem powodują, że odzywają się stare nawyki,przyzwyczajenia, pracoholizm. Bo tak jest łatwiej przetrwać...
Tym razem proszę o siłe na wdech i wydech, na odpuszczenie sobie.

Komentarze
Prześlij komentarz