Znowu nadeszła jesień. Znowu świat szykuje się do snu. Trwa ta piękna złota jesień, która pełna jest kolorów i promieni słonecznych.
Kilka dni temu wyszłam na spacer żeby wyciszyć się na łonie natury. To niesamowite kiedy można w połowie października leżeć na trawie i patrzeć w niebo. Wdech i wydech są tak ważne a dopiero w chwili wyciszenia zaczynamy je dostrzegać. Było tak pięknie, że nie mogłam wyjść z podziwu. Przyniosłam do domu kilka gałązek polnych kwiatów, które od razu zostały zauważone przez moje zwierzaki. Freya każdego przybysza musi sprawdzić, czasem nawet spróbować. Futro każdego otupać. Co nie zmienia faktu, że miło mieć bukiet polnych kwiatów w domu. Taki spacer wpływa dobrze na samopoczucie i jest dobry dla zdrowia.Dzisiaj czuć chłód listopada, który zbliża się wielkimi krokami. A ja powinnam przygotowywać się do biegu. Nie mam pojęcia jak do tego doszło, że dałam się namówić na 10 km biegu. Zdecydowanie byłam pod wpływem endorfin ale żeby aż tak? Choć może po ilości wrażeń przyda mi się choć krótki bieg. Najpierw wyruszyłam w drogę po to żeby po 100 km zawrócić. Później odbyłam bardzo ciekawą rozmowę. Były nawet dwie. Ta pierwsza była wartościowa. Mimo, że dotyczyła trudnego tematu to wiele wniosła i wyjaśniła to co kiedyś zostało błędnie przedstawione. Druga, no cóż, pokazała jak człowiek postawiony pod ścianą boi się prawdy. Obie te rozmowy spowodowały, że czuję się lekka. I jeśli miałam wątpliwości co do słuszności swoich decyzji to poczułam jak nagle zrzuciłam ogromny ciężar ze swoich barków.
Prawda
To ciekawe pojęcie bo kojarzy się z tym, że przedstawia stan faktyczny. A jednak może mieć różne oblicza. Dla mnie prawda ma ogromne znaczenie. Są jednak tacy, którzy ją zniekształcają. Są też tacy, którzy nie potrafią odróżnić prawdy od zniekształcenia. Z prawdą wiąże się zaufanie. Jeśli ktoś mówi prawdę to logicznym jest, że mu się ufa. W swoim życiu miałam okazję zetknąć się ze zniekształceniem. Zaufałam słowom, łzom i błaganiom. Początkowo zniekształcenie było niewielkie. Później przybierało na sile. Niestety dopiero po miesiącach wyszła część prawdy na jaw. Wtedy nie wiedziałam, że to tylko część. Jak się okazuje po kolejnych miesiącach (kiedy to myślałam, że temat został zamknięty) wróciła dalsza część tej prawdy. Chwilowo nie wiem czy to już cała prawda czy tylko kolejny wycinek. Nie wiem czy za kolejne tygodnie czy miesiące nie okaże się, że temat wrócił.
Kłamstwo
Na początku jest male, krzywda jest niezauważalna. Później rośnie. Aż dalej człowiek w tym brodzi. Jak się okazuje można też spotkać nałogowych kłamców. Miałam okazję takiego spotkać na swojej drodze. Wbrew pozorom uważam go za dobrego człowieka. Trochę się w sobie zgubił. Ma wiele zalet. Myślę, że w warunkach prawdy jest jeszcze lepszy. Co nie zmienia faktu, że jego kłamstwa spowodowały, że poznałam nowe oblicze bólu i tego ile można przetrwać. Doświadczenia spowodowały, że zaczęłam bardziej wsłuchiwać się w siebie. Szukać swojej drogi.
Katharsis
Przytoczę słowa swojej dzisiejszej rozmówczyni. "Czasem trzeba porozmawiać". Dodam więcej, nie czasem a zawsze należy rozmawiać. Kiedy wydawało mi się, że poradziłam sobie z doświadczeniami poprzedniego roku okazało się, że do przejścia na kolejny poziom oczyszczenia musiałam do nich wrócić. Poznać fakty. Były a raczej są ciekawe. Przez krótką chwilę zastanawiałam się czemu musiałam przez to przechodzić? Cóż przez bark zasady ograniczonego zaufania.
Na moje szczęście wszechświat nie jest aż tak okrutny. Miałam okazję poznać dalszą cześć prawdy (już nie twierdzę, że znam cała) na dzień przed startem kursu dla wrażliwych kobiet, w którym będę uczestniczyła. Po raz kolejny mogę napisać : Dzięki Ci Magdo, że jesteś". Magda Palmowska będzie prowadziła ten kilkutygodniowy kurs, do którego dwa tygodnie temu zaprosiła mnie i jestem jej za to wdzięczna. Wracam do przepracowania trudnego tematu.
Jak napisałam wcześniej przeprowadziłam dwie rozmowy. Jedna mnie oczyściła. Po tej drugiej nie spodziewałam się byt wiele. Jednak naga prawda zawstydziła mojego rozmówcę. Na postawione pytania odpowiadał, że przecież już znam prawdę. Nie zrozumiał, że to ważne żeby i on ją wypowiedział. To ważne, żebym poznała prawdę na temat spraw sprzed miesięcy.
Ocena
Tak wiele się mówi żeby nie oceniać ludzi po pozorach, nie znając wszystkich faktów. Jest to niebywale trudne. Zwłaszcza w emocjach. Za nim zaczniemy oceniać warto dopytać. Z reguły okazuje się, że poznajemy nieznane dotąd fakty. Dzisiaj zetknęłam się z emocjami, które zaburzyły tę regułę. Wbrew pozorom nie dziwię się. Sama przez moment miałam problem z zachowaniem spokoju bo również przeżyłam szok. Jednak nadal będę utrzymywała, że należy poznać okoliczności nim wyda się osąd.
Zastanawiam się dlaczego tak trudno mówić prawdę, a z taką łatwością można kłamać? Może dlatego, że prawda jest naga, niczego nie ukrywa. Kłamstwo natomiast jest pięknie ubrane, łatwiej je przyjąć.
Dzisiaj są mi bardzo bliskie słowa:
"Kocham Cię
Przepraszam
Wybacz
Dziękuję"
Komentarze
Prześlij komentarz