Czasem w dni takie jak dzisiaj kiedy odczuwamy mniej przyjazną stronę jesieni zaczynamy szukać czegoś co sprawi, że poczujemy się lepiej.
Stąd pomysł na herbatę z morwy białej i liśćmi lawendy. Lawenda jest naszym sojusznikiem w poszukiwaniu spokoju. Warto pamiętać, że u kresu każdego dnia jest wieczór kiedy możemy się wyciszyć i nabrać dystansu do otoczenia. Jest to dobry moment na medytację czy praktykę jogi. Może warto podczas praktyki jogi pozostać w pozycji dłużej, spokojniej. Może podczas medytacji śpiewać mantrę. Odsunąć od siebie wszystko i wsłuchać się w siebie. Dlatego taka gorąca herbata może nam w tym pomóc. Przy praktyce zapalamy świece. W moim domu są one szalenie ważne. Wciąż szukam swoich ulubionych zapachów. Zaczęłam też tworzyć własne świece. Cynamonowe tealight czy lawendowe świece to póki co moje ulubione.
Kiedy tak rozkładam matę i zaplam świece lawendowe czuje jak zaczyna opanowywać mnie spokój. Joga jest dla mnie bardzo ważna. Odkąd zaczęłam ją praktykować czuję jak moje życie się zmienia. Małymi krokami mój świat staje się lepszy. Tym sposobem wszechświat daje mi do zrozumienia, że można. Całkiem niedawno miałam okazję czytać książkę Magdy Palmowskie, Zdrowa nadzieja. Tam własnie pierwszy raz tak namacalnie odkryłam, że nie ma przypadków. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Myślę, że to, że trafiłam na jogę, zaczęłam być bliżej natury jest moją drogą. Moją zdrową nadzieją.
Dlatego pozwól sobie na wyciszenie. Znajdź kilka minut na medytację czy praktykę jogi albo po prostu poczytaj książkę.

Komentarze
Prześlij komentarz