To dzisiaj! Ten najbardziej depresyjny dzień własnie dobiega końca. Tylko czy on faktycznie był aż taki ciężki?
Poniedziałki dla większej części społeczeństwa są trudne i czasem nawet depresyjne. Jednak zastanawiam się ile osób dzisiaj starało się udowodnić, że to wcale nie był taki trudny dzień, a ile, że własnie był koszmarny?
Zdecydowanie należę do osób, które mogą obalić teorię najbardziej depresyjnego dnia w roku. No dobrze było zimno. No ale jest zima to ciężko żeby było upalnie. Było dzisiaj kilka ciekawych wydarzeń np zaćmienie Księżyca i super pełnia czyli to dość ciekawe zjawiska. Gdyby nie fakt, że niebo było zachmurzone to pewnie zobaczyłabym zaćmienie. Pora była sakramencka, ale niektórzy musieli wstać bardzo wcześnie rano i jechać do pracy. Tak się składa, że należę do tej części społeczeństwa co to o 5 rano ma już włączony silnik auta. Dlatego w mojej ocenie widok takiego Księżyca może tylko wywołać miłe i ciepłe skojarzenia.
Skoro już od samego rana były przynajmniej dwa powody do uśmiechu to myślę, że nie było warto szukać powodów do smutków.
Kolejne wydarzenie to przecież dzisiaj jest Dzień Babci! Nawet jeśli Babci już nie ma wśród nas to przecież dzisiaj myślimy o tej sympatycznej starszej pani i jest nam ciepło na serduchu. Każda Babcia, która dzisiaj usłyszała miłe słowa czy otrzymała jakiś drobiazg też nie będzie uważała, że to smutny dzień. W końcu dzisiaj świętujemy wszyscy!
No tak ale jak święto nas nie dotyczy, zaćmienia nie było widać... myślę, że wielu nas miało dzisiaj tak jak ja. Czyli w pracy było tak wiele do zrobienia, że nie było czasu na smutki. Oczywiście losowo mają miejsce równe wydarzenia ale nie dajmy się zwariować jakimś przesądom ubranym w obliczenia naukowców. No bo jak najbardziej depresyjny dzień roku może wypadać na samym początku tegoż roku?
A Wy jak uważacie, to był blue monday czy po prostu monday?


Komentarze
Prześlij komentarz