Od początku...
A było to tak że pewnego dnia..Gdzieś między wierszami przeczytaliście, że posiadam Siostrę. Dodam, że to Młodsza Siostra. Czyli w dzieciństwie była tym Stworzeniem co to wiecznie ciągnęło się gdzieś za mną. W dosadny sposób przedstawia swoje zdanie. Jak jej się coś nie podoba to po prostu wychodzi. A jak się nie odzywa to należy zadzwonić i sprawdzić czemu. Bo może jest powód ale ja tak nie bardzo wiem jaki. Ma wszystkiego 50% więcej ode mnie. Co nie zmienia faktu, że kocham ją i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Jest dokładnie taka jaka powinna być siostra. Właśnie ta moja Siostra ma synka. Urocze dziecię. Zdecydowanie skradł moje serce. Na imię ma Nikodem.
Wielkie nieba będę ciocią😱
Kiedy się dowiedziałam, że w rodzinie pojawi się nowa delikatna istota ucieszyłam się ogromnie.
Dla mnie to wielki zaszczyt być ciocią. Na początku były domysły jaką płeć dziecię będzie miało. Kiedy okazało się, że będzie to chłopiec Siostra zanosiła się szlochem. Dzisiaj się do tego za nic w świecie nie przyzna. Jednak tak było.
Nastąpiła ta piękna chwila i na świecie pojawił się Chłopiec, który rozkochał w sobie wszystkich wkoło. I wtedy trzeba było określić kto to ciocia. Uświadomiłam Siostrę, że od wychowywania jest ona a ja od rozpieszczania.
Ciocia to osoba, która bardzo kocha i można z nią robić ciekawe rzeczy. Można bezkarnie pogryźć jej korale. Mało tego wywołać uśmiech na jej twarzy. Z ciocią można świetnie się bawić puszczając bańki mydlane. Przy okazji spowodować małą powódź w kuchni. Tylko ciocia może (na nieszczęście rodziców) przywieźć kredki świecowe... a nawet dwa komplety (tak na wszelki wypadek gdyby jeden np uległ zniszczeniu). Ciocia znajdzie coś co będzie fajne i nie bardzo rozumie dlaczego rodzice nie pozwolili na zakup wuwuzeli dla ich pociechy. Przecież Nikoś byłby zachwycony. Zawsze znajdzie się jakaś kolorowanka, której jeszcze nie ma. A cudownie jest kiedy są w niej naklejki.
Póki co to jestem ciocią, z którą można robić ciekawe rzeczy. Taką, która odbiera telefon od trzylatka idąc chodnikiem i prowadzi rozmowę mimo, że przydałby się tłumacz. I mam nadzieję, że w przyszłości będę taką, do której dzwoni się kiedy wydarzy się coś dobrego lub złego.
Najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam to : "ciocia". Mam swój pierwszy portret namalowany farbami i staram się uchwycić każdą chwilę żeby nic nie stracić.
Może wynika to z mojej wrażliwości. Może dlatego, że wciąż nie mam swojej pociechy. A może z wieku. Nie wiem. Jednak chcę żeby mój siostrzeniec miał ciocię na każdą okazję...
Bo ta dziwna kobieta bardzo go kocha.






Komentarze
Prześlij komentarz